Dziś na blogu kolejny nietypowy post, kolejny bez autografu. Niemniej, ostatnia zdobycz jest warta pokazania na blogu. Zazwyczaj nie zbieram plastronów - preferuję autografy na kartach lub zdjęciach. Długi czas miałem dwa plastrony w swojej kolekcji - od Juliane Seyfarth i Alenki Čebašek. Niedawno zdobyłem plastron tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. Piktogram w lewym górnym rogu wskazuje, iż był on wykorzystywany w zawodach kombinacji norweskiej. Plastron jest bez podpisu i prawdopodobnie był plastronem zapasowym. W mojej ocenie - jego wygląd jest po prostu zachwycający.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W komentarzu pozostaw coś więcej niż tylko gratulacje i linka do swojej strony.