Oto podpis Armanda Marchanta, belgijskiego narciarza alpejskiego. Pierwsze pucharowe punkty wywalczył 11 grudnia 2016 roku w Val d’Isère, zajmując 18. miejsce w slalomie. Pierwszy raz na podium zawodów pucharowych stanął 22 listopada 2025 roku w Gurgl, kończąc rywalizację w slalomie na drugiej pozycji. Wystartował na Igrzyskach w Pekinie i Cortinie/Mediolanie w slalomie - w 2022 roku był 22., a w tym roku zajął bardzo dobre, 5. miejsce.
29 kwietnia 2026
25 kwietnia 2026
644. Andrea Cassinelli
Oto podpis Andrei Cassinellego, włoskiego łyżwiarza szybkiego, specjalizującego się w short tracku. Trzykrotnie zdobył medale olimpijskie: srebro w Pekinie w sztafecie mieszanej, brąz również w Pekinie w sztafecie oraz ponownie brąz w sztafecie, tym razem na tegorocznych Igrzyskach w Cortinie i Mediolanie. Jest również trzykrotnym medalistą Mistrzostw Świata (3 medale w zawodach drużynowych w latach 2023 i 2024) oraz czterokrotnym medalistą Mistrzostw Europy.
21 kwietnia 2026
643. Julia Mühlbacher
Oto podpisy Julii Mühlbacher, austriackiej skoczkini narciarskiej. Wielokrotnie w karierze zdobywała medale MŚ Juniorek - w latach 2020-2024 zdobyła ich 6, zarówno w konkursach drużynowych, jak i indywidualnych. W Mistrzostwach Świata zdobyła dwa medale - dwa srebra w konkursach drużynowych w Planicy w 2023 i w Trondheim w 2025. Ostatni sezon to równa dyspozycja i regularnie punktowane, co się przełożyło na 594 punkty na koniec sezonu i 14. miejsce w klasyfikacji generalnej. Na Igrzyskach w Mediolanie/Cortinie w zawodach indywidualnych dwukrotnie zajęła 22. miejsce, natomiast w konkursie drużyn mieszanych Austria zajęła 5. miejsce.
AUTOGRAFY ZDOBYTE W WIŚLE (zima 2025): 16/30
16 kwietnia 2026
642. Heinz Kuttin
Przedstawiam podpisy Heinza Kuttina, austriackiego skoczka narciarskiego i trenera. W Pucharze Świata zadebiutował w sezonie 1987/1988. Trzykrotnie zdobył medale Igrzysk Olimpijskich: srebro w konkursie drużynowym w Albertville w 1992, brąz na skoczni dużej na tej samej imprezie oraz brąz w drużynie 2 lata później w Lillehammer. Na MŚ medale zdobywał w Lahti w 1989 (brąz na skoczni normalnej), Predazzo 1991 (złoto na skoczni normalnej i w konkursie drużynowym) i w Falun 1993 (brąz w konkursie drużynowym). W Pucharze Świata najwyższe miejsca zajmował w sezonie 1989/1990 (8. miejsce) i 1990/1991 (7. miejsce). 13 razy stał na podium pucharowych zawodów, z czego wygrał 2 konkursy.
Następnie rozpoczął karierę trenerską. W latach 2004-2006 był głównym trenerem reprezentacji Polski w skokach narciarskich. W latach 2014-2018 trenował pierwszą austriacką kadrę. W maju 2024 ogłoszono, że został głównym trenerem reprezentacji Niemiec kobiet w skokach.
AUTOGRAFY ZDOBYTE W WIŚLE (zima 2025): 14/30
13 kwietnia 2026
641. Thomas Tumler
Dziś na blogu prezentuję podpis Thomasa Tumlera, szwajcarskiego narciarza dowolnego. Pierwsze pucharowe punkty wywalczył 10 marca 2012 roku w Kranjskiej Gorze, zajmując 26. miejsce w gigancie. Na podium zawodów tego cyklu po raz pierwszy stanął 2 grudnia 2018 roku w Beaver Creek, zajmując trzecie miejsce w gigancie.
W 2018 roku wystartował na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang, gdzie w supergigancie zajął 26. miejsce. Był też między innymi osiemnasty w gigancie na mistrzostwach świata w Courchevel/Méribel w 2023 roku. Podczas mistrzostw świata w Saalbach w 2025 roku zdobył srebrny medal w rywalizacji drużynowej. Na tej samej imprezie był też drugi w gigancie. Na Igrzyskach w Cortinie zajął 4. miejsce w slalomie gigancie. Sezon 2025/2026 zakończył na 58. miejscu z dorobkiem 125 punktów.
10 kwietnia 2026
Plastron Igrzysk Olimpijskich Cortina/Mediolan 2026
Dziś na blogu kolejny nietypowy post, kolejny bez autografu. Niemniej, ostatnia zdobycz jest warta pokazania na blogu. Zazwyczaj nie zbieram plastronów - preferuję autografy na kartach lub zdjęciach. Długi czas miałem dwa plastrony w swojej kolekcji - od Juliane Seyfarth i Alenki Čebašek. Niedawno zdobyłem plastron tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. Piktogram w lewym górnym rogu wskazuje, iż był on wykorzystywany w zawodach kombinacji norweskiej. Plastron jest bez podpisu i prawdopodobnie był plastronem zapasowym. W mojej ocenie - jego wygląd jest po prostu zachwycający.
8 kwietnia 2026
Red Bull Skoki w Punkt 2026 - relacja
Pięć czteroosobowych drużyn rywalizowało o to, by w ośmiu skokach osiągnąć łączny dystans dokładnie 1000 metrów. Nie było not sędziowskich ani przeliczników za wiatr czy belkę. Każdy z kapitanów drużyn – Adam Małysz, Janne Ahonen, Martin Schmitt, Andreas Goldberger i Thomas Morgenstern – rozpoczął rywalizację skokiem na skoczni HS4. Tę nietypową próbę wygrał Schmitt, osiągając rozmiar skoczni, czyli 4 metry.
Po kapitańskiej serii przystąpiono do właściwej rywalizacji, znacząco różniącej się od klasycznych konkursów. Tu liczyła się przede wszystkim precyzja. Przed każdym skokiem zawodnik wspólnie z kapitanem deklarował odległość, jaką zamierza osiągnąć. Rozrzut był spory – od około 100 metrów po próby przekraczające rozmiar skoczni (na te najdalsze połakomił się m.in. Domen Prevc). Trafienie w zadeklarowaną odległość pozwalało skorygować wynik drużyny o maksymalnie trzy metry.
Skoki „w punkt” oglądaliśmy trzykrotnie – autorami perfekcyjnych prób byli Gregor Deschwanden (127 m), Dawid Kubacki (110 m) oraz Marius Lindvik (125 m). To właśnie trafienie Lindvika przesądziło o zwycięstwie drużyny Schmitta, która osiągnęła idealne 1000 metrów. W skład triumfatorów weszli Kubacki, Lindvik, Anže Lanišek i Andreas Wellinger.
Zaledwie jednego metra zabrakło zespołowi prowadzonego przez Małysza, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Kolejne lokaty zajęły drużyny Morgensterna (998,5 m), Goldbergera (998 m) oraz Ahonena (996,5 m).
Oglądanie tych zawodów na żywo było niezwykle emocjonujące, a przy tym – co najważniejsze – bardzo przejrzyste. Belka i wiatr nie miały znaczenia, liczyła się wyłącznie odległość, czyli najbardziej namacalny element skoków narciarskich. Nawet bez dostępu do aplikacji mobilnych można było bez problemu orientować się w sytuacji konkursowej – zarówno w aktualnej klasyfikacji, jak i w deklarowanych oraz osiąganych odległościach.
Jedynym minusem była pogoda – gęsto padający śnieg przez całe zawody dawał się we znaki widowni. Trzeba jednak przyznać, że ośnieżona Wielka Krokiew oraz całe Zakopane prezentowały się w tych warunkach wręcz magicznie.






